WIRUSY

Wirus Epsteina-Barr (EBV) jest jednym z najczęściej występujących wirusów u człowieka, kojarzy się z dość powszechną chorobą mononukleozą zwaną chorobą pocałunków.Epstein-Barr-virus
Wirus należy do rodziny herpesworusów czyli wirusów opryszczki. Szacuje się, że 80 - 90% społeczeństwa jest zarażone tym wirusem. Powoduje chroniczne zmęczenie, coraz częściej mówi się, że uczestniczy w powstawaniu procesów nowotworowych. U osób z prawidłowo funkcjonującym układem odpornościowy rzadko dochodzi do powikłań w czasie infekcji tym wirusem.

Wirus Coxsacki jest niewielkim patogenem należącym do rodziny Picornaviride. Powoduje wiele chorób, obejmujących szeroki zakres narządów. Do zakażenia dochodzi zwykle w okresie jesiennym lub letnim. Wirus przenosi się przede wszystkim drogą kropelkową, ale do infekcji może także dojść wskutek wypicia zanieczyszczonej wody i kontaktu z kałem nosiciela, gdyż ze względu na odporność na czynniki chemiczne, są w stanie przetrwać w ściekach i kanalizacji. Najczęściej chorują dzieci do 5 roku życia, ponieważ ich układ immunologiczny nie jest jeszcze w pełni rozwinięty i nie zapewnia dostatecznej ochrony przed infekcjami.

Większość osób z infekcją wirusem Coxsackie typu A przechodzi ją bezobjawowo.
W pozostałych przypadkach pojawia się nagle:

  • wysoka gorączka, z towarzyszącymi dreszczami i bólami mięśniowymi,
  • infekcja gardła, która rozpoczyna się bólem,
  • owrzodzenia na migdałkach i podniebieniu miękkim.

 

Wirus grypy

Samo zakażenie wirusem nie wystarczy, by doszło do rozwoju choroby, całkiem zdrowy organizm poradzi sobie z agresorem na bardzo wczesnym etapie, organizm zaś słaby nie jest w stanie należycie zwalczać go, więc zakażenie przebiega niemal bezobjawowo. Czasem system odpornościowy oblicza szanse na poprawne przeprowadzenie – przy pomocy wirusa – operacji wymiany komórek niepełnosprawnych na zdrowe i w przypadku stwierdzenia, że nie ma odpowiednich zasobów rezygnuje z niej.  Czasem system odpornościowy nie jest w stanie zniszczyć wszystkich wirusów, może jedynie utrzymywać ich ilość pod swoistą kontrolą, co sprawia, że choroba nie ma ostrych objawów, przyjmuje za to postać przewlekłą, z częstymi nawrotami. Często pomagają leki – ale ponieważ nie istnieją de facto leki przeciw wirusom stosuje się takie, które działają na objawy i generalnie wspomagające system odpornościowy.

Uszkodzenie komórek przez wirusy oznacza, że konieczna jest ich regeneracja – ale najpierw trzeba pozbyć się tych uszkodzonych, co odbywa się przez przerobienie ich na ropę, która jest wydalana z organizmu. Proces zamiany w ropę zajmują się komórki zwane fagocytami, a że zadanie to wymaga sporej energii, dostarczana jest ona w postaci wzrostu temperatury. Uszkodzone komórki zastępowane są nowymi, zdrowymi, ale to także wymaga sporej energii, więc przychodzi temperatura wspomagająca anabolizm, czyli proces przetwarzania prostych substancji na związki złożone.

Warto zauważyć, że jeśli mamy gorączkę, to poprawnym sposobem postępowania jest leżenie w łóżku, a nie zbijanie jej chemią i udawanie, że jesteśmy w stanie funkcjonować zupełnie normalnie. Trzeba położyć się do łóżka, przykryć i wypocić, to wiedziały już nasze prababcie, a skoro tyle pokoleń stosowało właśnie taką metodę – i to skutecznie, nie powinniśmy jej ignorować, zwłaszcza, że wychodzenie na dwór w takim stanie może spowodować poważne powikłania.

Wirus grypy może paradoksalnie pełnić rolę inicjatora kapitalnego remontu naszego organizmu, kiedy system odpornościowy wykorzysta go w procesie oczyszczania ciała z komórek funkcjonujących niewłaściwie i odbudowy prawidłowej tkanki, co w konsekwencji doprowadzić może do stanu, w którym organizm nie będzie już potrzebował pomocy z zewnątrz (wirusa), by porządkować samego siebie. Najważniejsze zatem jest usunięcie przyczyny tworzenia się tych niewłaściwych komórek. I tu wracamy do sprawy najbardziej podstawowej – jelit, bowiem po odpowiednim zadbaniu o ich stan, po uszczelnieniu nabłonka przewodu pokarmowego, po zmianie sposobu życia i przyjęciu zasad zdrowego odżywiania istnieje spore prawdopodobieństwo, że odtąd o grypie będziemy jedynie słyszeć, sami jej nie doświadczymy.

Walkę zatem z grypą pozostawmy naszemu organizmowi i nie przeszkadzajmy mu w tym, nie starajmy się cały czas zbijać gorączki, nie jedzmy, kiedy czujemy, że apetytu brak, nie starajmy się likwidować objawów za wszelką cenę, oczywiście, wszystko w granicach rozsądku, kiedy temperatura wzrośnie do niebezpiecznych wartości, trzeba ją zmniejszyć, kiedy boli tak, że nie można wytrzymać, można przyjąć jakiś środek przeciwbólowy. Należy dbać o nawodnienie organizmu, żeby stężenie toksyn w płynach ustrojowych nie wzrosło nadmiernie.

I kiedy grypa mija, warto zwrócić uwagę, jak nasz organizm informuje nas o tym, że choroba była pomocna w procesie oczyszczenia, warto zwrócić uwagę na to, jak wiele mamy siły i ochoty do życia, więcej niż przed chorobą. Warto zauważyć, jak zmienia się nasz nastrój, kiedy organizm oczyści się tak skutecznie i warto na co dzień dbać o to, by nie zanieczyszczać go ponownie, tak, by żaden wirus nie był więcej potrzebny.